niedziela, 26 października 2014

CIAG DALSZY 25

         Gdy zajeżdżam na szkolny parking deszcz zaczyna padać jeszcze bardziej. Uderza z dużą siłą o przednią szybę i jeśli bym nie widziała tego wcześniej, to pomyślałabym, że szkło się rozsypie. Dobrze, że pamiętałam o parasolce, w innym razie przemokłabym do ostatniej suchej nitki w krótkiej drodze z samochodu do szkoły.
         Wysiadam z samochodu i rozkładam parasol zanim zamknę drzwi i wejdę do szkoły. Dzisiaj jest piątek, a Four znowu nie był wczoraj w szkole. W tym tygodniu w szkole widziałam go jedynie podczas krótkiej przerwy w poniedziałek. Jestem ciekawa dlaczego nie pokazuje się w szkole.
         Korytarze są wypełnione uczniami. Przepycham się między nimi i kieruję się na górę, do swojej szafki, aby wrzucić tam kilka rzeczy. Gdy docieram do swojej szafki, jestem zaskoczona gdy zauważam Four. Stoi w tym samym miejscu co zwykle, kilka metrów ode mnie. Znowu bawi się zapalniczką. Nigdy nie zrozumiem jego obsesji z tą zapalniczką. Mogę wyczuć dym z tego małego urządzenia.
         Czuję, jakbym musiała mu coś powiedzieć, ale nie robię tego. Otwieram szafkę i wyciągam kilka zeszytów z mojego plecaka, aby wsadzić je do szafki.
         - Nie mogę się doczekać nocy. – Four szepcze mi do ucha gdy przechodzi obok mnie.
         Płoszy mnie, więc odruchowo upuszczam swoje zeszyty na podłogę. Odwracam się w idealnym momencie aby zobaczyć uśmieszek Four zanim się odkręca i idzie wśród tłumu w dół korytarza.
         Prawie o tym zapomniałam. Dzisiaj jest piątek. W poniedziałek, gdy Four pojawił się w moim domu, zapytał mojego ojca o pozwolenie na wyjście ze mną, dzisiaj. Nie wiedziałam, że mówił serio, ale teraz myślę że tak.
         Gdy pochylam się aby podnieść zeszyty, dzwoni dzwonek. Idę na pierwszą lekcję myśląc o dzisiejszej nocy. Jestem bliska przerażenia na myśl tego, o czym on myśli. Nawet nie wiem, czy powinnam pójść, ale co najgorszego może się stać?
         Kiedy wchodzę do klasy, Four siedzi na swoim miejscu. Byłam tak pochłonięta myśleniem o nocy, że kompletnie zapomniałam, że mam z nim pierwszą lekcję.
         Czuję na sobie jego spojrzenie gdy podchodzę do swojego miejsca i siadam obok Mack.
         - Ktoś się na ciebie gapi. – szepcze mi do ucha. Kiedy spoglądam na nią porusza zabawnie brwiami i patrzy gdzieś za mnie.
         - Co? – patrzę w tym kierunku co ona, kiedy się odwracam, moje oczy spotykają oczy Four, a on szybko odwraca wzrok.
         - Mówiłam. – szepcze znowu i siada wyprostowana gdy do klasy wchodzi pan Cleary.
         - Szczęśliwego piątku wszystkim! – mówi pogodnie pan Cleary. – Po dzisiejszym dniu, oficjalnie zakończycie pierwszy tydzień szkoły, gratuluję. – mówi i kilka osób w klasie wiwatuje.
         - Niestety dzisiejszy dzień nie będzie fajny. Zrobicie test z czytania ze zrozumieniem. – mówi i podnosi z biurka kilka plików papierów. – Nie martwcie się, to nie będzie wliczane do oceny. Chcę tylko sprawdzić na jakim poziomie jest wasza umiejętność czytania. Po prostu dajcie z siebie wszystko i postarajcie się nie zasnąć.
         Kilka osób wzdycha głośno, ale ja jestem zadowolona. W przeciwieństwie do innych ludzi, ja lubię te testy. Są bardzo łatwe, a na dodatek są świetnym przygotowaniem do testu, który będziemy pisać na wiosnę. Gdy tylko dostaję swój arkusz, otwieram go i od razu zaczynam.

         Kończę test jako pierwsza, więc wstaję, aby go oddać. – Już skończone panienko Goode? – pyta nauczyciel gdy wręczam mu mój test. Tylko kiwam i wracam na swoje miejsce.
         Kiedy wracam na swoje miejsce nie mogę się powstrzymać przed spojrzeniem na Four. Gdy się odwracam, on już na mnie patrzy i się uśmiecha. Kręci głową i wstaje. Oddaje test nauczycielowi. Czy naprawdę już skończył? Czy oddał pusty arkusz? Nie byłabym zaskoczona gdyby nie odpowiedział na żadne pytanie.
         - Ah, już zrobione panie Sty-
         - Four. – mówi Four i odchrząkuje. – Jestem Four.
         - Oh tak. Przepraszam, Four. – mówi pan Cleary.
         Four wraca na swoje miejsce.
         Panie Sty? Pan Cleary zapewne chciał go nazwać po nazwisku. Zawsze zastanawiałam się, jak on tak naprawdę się nazywa, ale za bardzo się bałam aby zapytać. Wiem, ze pewnie nigdy mi tego nie powie, więc nie zamartwiam się tym za bardzo.
Reszta lekcji się dłuży i większość osób prawie zasypia zanim zadzwonił dzwonek. Four przez resztę lekcji patrzył za okno, a ja zastanawiałam się o czym myśli. Mam nadzieję, że nie planuje na dzisiaj niczego co by mi się nie spodobało.
         Lunch przychodzi i mija powoli. Nigdy nie widzę Four podczas lunchu, nawet nie wiem czy go tutaj je. Prawdopodobnie opuszcza kampus aby zjeść coś innego, ponieważ szkolne jedzenie jest okropne.
Trenerka pływania, Jessica, przesyła wiadomość do wszystkich pływaków o tym, że nie będzie już piątkowych treningów. Ta wiadomość jest świetna, bo nie mam dzisiaj ochoty na pływanie.
         Wychodzę ze szkoły po zakończeniu lekcji i kieruję się do mojego auta na tyłach parkingu. Uznałam, że parkowanie  z tyłu będzie łatwiejsze. W ten sposób uniknę tłoku.
         Kiedy docieram do domu, jestem zaskoczona, gdy przy wjeździe widze zaparkowany wóz taty.
         - Tato? – wołam gdy wchodzę do środka.
         - Hunter? – tata wychodzi z kuchni. – Hej, jesteś wcześniej. Nie było pływania? – pyta.
         - Nie, piątkowe treningi zostały odwołane. Co robisz w domu? – pytam. Mogę powiedzieć, że nie był dzisiaj w pracy, bo nosi swoje dresy.
         - Nie miałem dzisiaj pracy Plus, wychodzę dzisiaj wieczorem z Mary. – mówi. – Czy ty i Four nie robicie czegoś później?
         - Nie wiem, może. – próbuję zachowywać się tak, jakby to nie było nic wielkiego, nawet jeśli to jest coś wielkiego.
         - Okej, cóż, bądź ostrozna, jest piątek. – mówi i wchodzi do kuchni.
         - Nie martw się, nie ma aż tylu szalonych ludzi w Maywood. To nudne miasto. – mówię i kieruję się na górę, aby odrobić pracę domową.
         - Rzeczy się zmieniają Hunter, ostrożności nigdy za wiele! – krzyczy, a ja przekręcam oczami i się śmieję.
         Jestem zaskoczona tym, jak bardzo tata ufa Four. Gdyby tylko wiedział co prawie się wydarzyło pewnej nocy…


(polecam włączyć tutaj pisenkę i słuchać jej już do końca:))

         Słyszę głośne pukanie do drzwi dochodzące z dołu. Wstaję z łóżka, aby zejść na dół i otworzyć. Na dworze było już ciemno, czy naprawdę czas minął tak szybko? Gdy otwieram drzwi, Four stoi na zewnątrz ubrany w czarne dżinsy, czarną koszulkę i czarne buty. Na głowie ma granatową bandanę, która odsłania z czoła większość jego włosów.
         -  Jesteś gotowa? – pyta. Uśmiech pojawia się na jego twarzy.
         - Oh, uh, tak myślę. Zaczekaj. – mówię i otwieram drzwi szerzej, aby mógł wejść do srodka.
         Wchodzi do środka, a ja biegną na górę. Nie zauważyłam, ze jest już tak późno. Chyba za bardzo pochłonęła mnie nauka.
         Kiedy wchodzę do swojego pokoju, zakładam na siebie inną koszulę i kurtkę. Rozpuszczam włosy i przeczesuję je. Powinnam przygotować się wcześniej, aby nie kazać mu czekać teraz. Prawie zapomniałam.
         Podchodzę do biurka i wyciągam małą tubkę maskary. Kilkoma pociągnięciami sprawiam, ze moje rzęsy są pełniejsze i ciemniejsze, a oczy wyglądają lepiej.
         Kiedy schodzę na dół, Four nadal stoi przy drzwiach. – Teraz jesteś gotowa? – pyta z nutą niecierpliwości w głosie.
         - Tak. Dokąd idziemy? – pytam i wsuwam na stopy conversy.
         - W zwyczajne miejsce. – odpowiada i otwiera drzwi.
         Oboje wychodzimy, a ja zasuwam za nami drzwi.


         - Lokalny bar? – mówię gdy zajeżdża na parking pod barem. Zepsuty znak na dachu pokazuje słowo `Paradise` mieniące się zielonym i różowym kolorem.
         - Tak, to fajne miejsce. – mówi.
         Wysiadam z auta i w pośpiechu kieruję się do środka. Pada, a ja nie chcę zmoknąć bardziej niż to konieczne. Jestem nieco zszokowana gdy Four otwiera przede mną drzwi. – Dziękuję. – mówię gdy wchodzimy do środka.
         Muzyka jest głośna, a w środku jest więcej osób niż było, gdy byłam tu ostatnim razem. Było prawie pusto, a teraz jest tłoczno niczym w nocnym klubie. Nie rozpoznaję nikogo ze szkoły i cieszy mnie to. Nie chcę aby ktoś mnie tu zobaczył.
         - Tam są. – mówi Four i wskazuje na stolik niedaleko baru. Spoglądam w kierunku który wskazuje i zauważam grupę jego znajomych. Stormy, Trip, Thor i Gunner. Zapamiętałam jedynie imię Trip i Stormy z całej grupy przyjaciół Four. Wszyscy mają dziwne imiona.
         Kiedy podchodzimy do stolika, wszyscy na nas patrzą i czuję się trochę niekomfortowo. – Pamiętacie Hunter. – mówi Four.
         - Aye, Hunter! – bełkocze chłopak z blond włosami. Podejrzewam, że jest nawalony. – Tęskniliśmy za tobą. Dlaczego nie usiądziesz obok mnie? – mówi powoli. Ma kręcone włosy, tak jak Four, ale rysy jego twarzy są ostrzejsze, ani trochę nie tak atrakcyjne jak te Four.
         Czy ja właśnie powiedziałam, ze Four jest atrakcyjny?
         - Nie Thor. – mówi Four i popycha mnie, abym siadła pomiędzy nim, a Stormy.
         Gdy siadamy, kelnerka podchodzi do nas aby odebrać zamówienie. – Weźmiemy następną kolejkę piwa. – mówi ciemnowłosy chłopak. Zgaduję, że jego imię to Gunner.
         - Ile? – pyta kelnerka.
         Gunner patrzy na mnie i Four. – My nie pijemy. – mówi.
         - A więc cztery piwa. – mówi Gunner do kelnerki.


         Mija godzina, a my nadal siedzimy przy tym stoliku, gadając i śmiejąc się. Trochę się rozpogodziłam i miło spędzam czas. Przyjaciele Four są mili i zabawni.
         - Zaraz wracam. Idę do łazienki. – mówię do Four.
         - Okej. Nie bądź tam zbyt długo. – mówi gdy wstaję.
         W łazience nie ma zbyt wiele osób, więc bez problemu znajduje pustą kabinę. Gdy kończę, poprawiam w lustrze swój makijaż. Zazwyczaj się nie maluję, więc to dla mnie nowość. Wygląda w porządku, więc wychodzę. Kilka dziewczyn wtacza się do łazienki podczas gdy ja wychodzę, cieszę się, że nie piję. Nie chcę wyglądać tak jak one.
         Gdy tylko wychodzę z łazienki Four podchodzi i przyciska mnie do ściany. Jego ręka sięga mojej talii i szybko wędruje do mojej koszuli. Przyciska swoje usta do mojej szyi, a następnie całuje mnie w usta. Jestem tak zszokowana jego zachowaniem, ze nie mam czasu aby zaprotestować.
         - Hunter nie mogę dłużej czekać. – mówi.
         - C-co? – ciągle stoję w szoku, gdy on zostawia pocałunki na mojej szczęce.
         - Potrzebuję cię. – mówi, a ja prawie rozpływam się do samej ziemi. Nie może mieć na myśli…              Chcę mu odmówić i powiedzieć nie, ale moje wnętrze zamienia się w basen. Jego zimne opuszki palców na mojej gorącej skórze są wspaniałe, a jego usta znajdują swoją drogę do moich.
         Zamykam oczy i staram się wyobrazić sobie wszystkie te rzeczy o których on teraz mysli.
         - Nie tutaj… - daję rade powiedzieć cicho. Cieszę się, że nikt nie wyszedł z łazienki i nikt nas nie zauważył.
         - Mój dom? – pyta oddychając głęboko.

         Szybko kiwam głową, a on bierze mnie za rękę.


___________________________________________
O MÓJ BOŻE! 
Powtarzam: O MÓJ BOŻE!
Już sama zapomniałam, co dzieje się w tym opowiadaniu i szczerzyłam się do monitora jak głupia gdy zobaczyłam co się kroi. ☺☺☺
Jak będzie 20 komentarzy (z podpisami) to 26 będzie szybciej ;)
PS. Przestałam informować, ale jeśli chcecie być informowani to wpiszcie się tutaj w komentarzu.
Iiii napiszcie co sądzicie o nowym wygladzie.

26 komentarzy:

  1. Omg! Kocham ! @_harry_lou

    OdpowiedzUsuń
  2. Czekam na kolejny! Ciekawe co się stanie. @Jaxon_3

    OdpowiedzUsuń
  3. Jezu! Czekam na ciąg dalszy!

    OdpowiedzUsuń
  4. rozdzial niesamowity! four 'a chyba nikt jak na razie nie jest w stanie rozszyfrowac ciekawe czy planuje zwiazac z hunter na powaznie. :> nie moge sie doczekac nastepnego :) / Iza

    OdpowiedzUsuń
  5. Wow!! No to będzie się działo coś czuję!!
    Nie mogę się doczekać 26!!
    Mam nadzieję, że pojawi się szybciutko :D
    Czekam!!
    Pozdrawiam Xxx

    OdpowiedzUsuń
  6. ooo chce 26 powodzenia w tluumaczeniu

    OdpowiedzUsuń
  7. Chce juz kolejny! Nareszcie cos się dzieje!
    Wera xx

    OdpowiedzUsuń
  8. Wow! Powodzenia w tłumaczeniu :* @1Dakamylove

    OdpowiedzUsuń
  9. OMG teraz to 26 jest konieczny!!!!!!! / K

    OdpowiedzUsuń
  10. Ludzie komentujcie bo to chwila a bliżej do następnego rozdziału

    OdpowiedzUsuń
  11. Ludzie komentujcie bo to chwila a bliżej do następnego rozdziału

    OdpowiedzUsuń
  12. Możesz mnie powiadamiać :) @vashappeninkate
    Jeju.. akcja się rozkręca :D czekam na nexta :)

    OdpowiedzUsuń
  13. O jejciu teraz będę jak napalona fretka :D Nie mogę się doczekać kolejnego super :)

    OdpowiedzUsuń
  14. OMFG...zgon X_X Czy...czy oni na serio to zrobią?? Tak szybko? I to tylko przez tego napaleńca FOUR bo nie potrafi utrzymać swojego friendsa na miejscu..! Heh w sumie to nasza bohaterka też nie jest lepsza...koniec świata...nie przeżyję do następnego >_< A tak poza tymi moimi słownymi "wylewami" -ZAEBYSTY ROZDZIAŁ!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PS Wygląd też zajebisty... Ogólnie wszystko zajebiste, aż chce się żyć! Nooo może pomijając szkolę, ale to chyba normalka xd

      Usuń
  15. nie widzę nowego wyglądu bo jestem na tel���� ale o m g kocham to ff tylko strasznie je zaniedbujesz i przez to zmalała ilośc czytelników
    @pheridise

    OdpowiedzUsuń
  16. Czekam na nn jestem ciekawa co sie wydarzy ?

    OdpowiedzUsuń
  17. O moj Boże!!! Padlam! Rozwalil mnie ten rozdział i kurcze chce wiedziec co dalej!!! :*:*♥♥
    @NoisyDreamer

    OdpowiedzUsuń
  18. O MY JESUS! Co tu się dzieję?? Chyba nie przeżyję do następnego, a szkoda, bo naprawdę uwielbiamm to tłumaczenie!
    PS jestem tutaj nowa :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Jestem 21 komentarzem wuhuuuu to kiedy nowy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, ale dwa są zdublowane i dwa od jednej osoby :)
      jutro! :) - dominika

      Usuń
  20. Ja nie moge w takim momencie sie skonczylo :) Blagam dodaj jak najszybciej 26 bo nie wytrzymam. Rozdzial ogolnie zajebisty :D
    Pozdrawiam i czekam na nn <3

    OdpowiedzUsuń
  21. zajebisty rozdział /Julaa <3

    OdpowiedzUsuń
  22. Jak zawsze cudny
    Wera xd

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz motywuje! ☺